To był bardzo emocjonujący wieczór na stadionie Wisły Kraków. Pierwszy z dwóch meczów będących przepustką do Ligi Mistrzów okazał się dla Mistrzów Polski bardzo trudny, bo Apoel Nikozja wysoko postawił poprzeczkę. Ale po 71 minutach znalazł się zawodnik, który zrobił różnicę. To Patryk Małecki, który od początku meczu był bardzo aktywny, by we wspomnianej minucie przeprowadzić efektowną akcję po prawej stronie boiska. To tam właśnie zwodem nawinął obrońcę i z lewej nogi huknął po długim rogu. Ten gol dał Wiśle zwycięstwo 1:0 i sprawił, że to Cypryjczycy są w gorszej sytuacji przed wtorkowym rewanżem. Awans, na który polska piłka czeka już 15 lat jest bardzo blisko - trzeba tylko postawić kropkę nad "i".
